czwartek, 23 grudnia 2010

Zstąpiłeś z gwiazd dalekich

Pragnę tą drogą złożyć szczere świąteczne życzenia tym wszystkim, którzy odwiedzają tę stronę.

Każdego dnia doświadczamy, że świat staje się bardzo mały. Odległości nie stanowią przeszkody, aby przekazać komuś wiadomość. W ułamku sekundy nasze maile, sms-y mkną przez świat. Wciąż jednak - pomimo przełamywania barier czasu i odległości - są pośród nas ludzie samotni lub wręcz my sami doświadczamy osamotnienia, chociaż poruszamy się wśród ludzi, odzywamy się, pracujemy.

Narodzony Jezus pragnie wkroczyć w sytuację każdego z nas ze swoją logiką życia, której na imię Miłość: darmowa, wyprzedzająca, usprawiedliwiająca. On już to uczynił ponad 2000 lat temu. Teraz wspominamy ten moment. To jest właśnie dobra nowina, że Jezus ze swoją łaską pragnie być z każdym z nas codziennie - a nie tylko przez tych kilka dni. On przychodzi każdego dnia na tysiącach ołtarzy świata, w każdej godzinie dnia i nocy. 

Życzę Wam, drodzy, a także sobie, nieustannego odkrywania owej obecności Jezusa, który jest Emmanuelem - Bogiem z nami. Doświadczenie tej miłości niech uzdalnia nas do przekazywania jej naszym bliźnim, aby nikt, kto nas otacza, nie czuł się w te święta samotny.
Niesamowitą prędkość posiada modlitwa. Jest szybsza niż nasze maile i sms-y. Otaczajmy ją siebie nawzajem oraz świat, w którym przyszło nam żyć.

Nasz Założyciel, Św. Alfons Liguori skomponował w 1754 roku piękną kolędę, która do dziś śpiewana jest w całych Włoszech. "Tu scendi dalle stelle", co tłumaczymy w naszej polskiej wersji jako "Zstąpiłeś z gwiazd dalekich". Niech jej piękna melodia i słowa pomogą nam wyrazić wdzięczność Królowi Nieba za to, że stał się jednym z nas, że stał się Bogiem z nami, abyśmy już nigdy nie byli sami. 

Zstąpiłeś z gwiazd dalekich,
o Królu nieba,
pod nędznej szopki strzechy,
gdzie wiatr zawiewa.

Mój Maleńki w żłóbku stajenki
w niedoli płaczesz, z zimna drżysz!
O Boże prawdziwy,
Jak bardzo kochasz Ty
tej ziemi niwy!

Od Ciebie coś bezmiarów
jest Stworzycielem,
bierzemy hojność darów
dobrodziejstw wiele.

Mój Maleńki w żłóbku stajenki
w niedoli płaczesz, z zimna drżysz!
O Boże prawdziwy,
Jak bardzo kochasz Ty
tej ziemi niwy!

4 komentarze:

  1. ,,Gdyby każda noc w naszym życiu mogła być jak noc Bożego Narodzenia, rozjaśniona światłem wewnętrznym..."
    [brat Roger z Taize]
    Pozdrawiam świątecznie!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również składam Ojcu najserdeczniejsze życzenia! Niech Pan Jezus błogosławi na kapłańskim szlaku.

    Pozdrowienia z Elbląga!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie umiem się streszczać ani pisać zwięźle - moje życzenia dla wszystkich, w tym dla Ciebie, przeczytasz na http://niedowiarstwomoje.blogspot.com/2010/12/pozwolmy-sie-bogu-poznac-i-doswiadczyc.html

    Gloria in excelsis Deo!

    (przy okazji - proszę o modlitwę o zdrowie mojej ciężarnej żony i powrót do zdrowia dla mnie, dość mocno się pochorowałem...)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę Ojcu,odrobiny ciepła dzięki ludzkiej życzliwości i radości w smutku dzięki wszechobecnej miłości małego Zbawiciela. Aby ten Nowy Rok przyniósł pewność, że "Chrystus wystarczy"

    Pozdrawiam z Warszawy.

    OdpowiedzUsuń

zostaw ślad...